Archiwum czerwiec 2007


pstryk;)
Autor: alchemia
29 czerwca 2007, 23:06
Zapisałam się na warszaty fotograficzne. Są darmowe więc dlaczego by nie skorzystać. Na jedne z zajęć mielismy przynieść swoje prace i były one omawiane. Stresik lekki był, bo po pierwsze nigdy na moje zdjęcia profesjonalista nie patrzył, po drugie zielonego pojęcia nigdy nie miałam jakie punkty muszą być spełnione aby fotografię uznać za dobrą, a po trzecie inni uczestnicy naprawdę dobre zdjęcia mieli, ale nie było źle;) Dwa moje zdjęcia z 4 zostały uznane za ciekawe choć wymagałyby lekkiej obróbki w photoshopie, ale narazie się za ten program nie biorę;) W przyszły weekend najprawdopodobniej wyjeżdżamy w plener na 2 dni;)Radość podwójna, bo nie dość, że pewnie czegoś się nauczę, będę na Ogólnopolskim Festiwalu Fotografii Przyrodniczej i Krajobrazowej to jeszcze spędzę te dwa dni z Panem A. bo on również na te warsztaty chodzi:) Całe warsztaty natomiast mają się zakończyć wernisażem wystawy uczestników ;)
Szczęście Młodej Pary ;)
Autor: alchemia
24 czerwca 2007, 23:20
W sobotę miałam tą przyjemność i byłam na ślubie naszej blogowej Carnation:) I muszę powiedzieć, że jakoś nigdy się nie wzruszałam na ślubach a tutaj jakies takie emocje odczuwałam;)Naprawdę Carnation nieziemsko wyglądałaś;)Prześliczną tą sukienke miałaś:)Niby skromną, a dzięki temu wykończeniu pod szyją była niezwykła:)Do tego makijaż i upięcie włosów:) I nie wiem jak Tobie ale podobało mi się to co mówił ten chmmm, no ten co ślubu Wam udzielił( w kościele to ksiądz a w urzędzie stanu cywilnego to kto?;)) Zapamiętałam szczególnie zdanie, że serce nigdy nie ma siwych włosów:)I trzymcie się z Tomkiem tego:)
Bez tytułu
Autor: alchemia
19 czerwca 2007, 20:45

W planach miałam dać się adorować i ubiegać o moje względy jak jakaś księżniczka jeszcze z  tydzień, dwa dłużej, ale wczoraj poległam na placu boju i już oficjalnie jestem razem z Panem A. Zobaczymy na jak długo;) Tymczasem korzystam z tego że jest niezwykle sympatycznie, chyba przy żadnym Panu nie czułam się tak naturalnie i swojsko i nawet mogę bekać przy Nim;) W piątek na grillu mam poznać jego znajomych. Już teraz zaczyna mnie stres zżerać, bo wiadomo w tłumie obcych nieznanych mi osób będę nieśmiała i małomówna;) Moich ludzików Pan A. juz poznał i polubił a Oni polubili Jego:) Tak więc jest całkiem dobrze:)

Bez tytułu
Autor: alchemia
12 czerwca 2007, 02:47

Alchemia poznała na czacie sex :) bardzo sympatycznego pana A. i się z nim spotkała mając w pogotowiu gaz łzawiący w torebce:) Wypiła z Nim herbatkę, wypaliła fajkę wodną, a nawet wsiadła do Jego samochodu i wywiozła nad jezioro. Gazu na szczeście uzywać nie musiała, a drugiego dnia Pan A. przyjechał do Alchemii na ciacho. Pan A. twierdzi, że podoba mu się Alchemia, a Alchemii dobrze się gada z Panem A. Na szczęście Pan A. nie ma taniego bajeru a i ma podobne poczucie humoru do Alchemii, stąd Alchemii jeszcze się nie znudziło rozmawiać i spotykać z Panem A. Jutro idą razem na spacerek i pohusiać się na hustawkach :)

zakupoholiczka to sem ja ;)
Autor: alchemia
02 czerwca 2007, 00:38

Donos z Dnia Dziecka. Coś mnie natchnęło i pobiegałam sobie po sklepach z odzieżą i obuwiem, co nieczęsto mi się zdarza. Poprzymierzałam ileś tam koszulek, bluzek itp, itd. aż moim łupem stały się majtki za całe 89 groszy :) To się nazywa udane zakupy :) A jak dojrzałam buty które mi się w miarę podobały to akurat sklep zamykali i nie zdążłam przymierzyć ;) A nawet niby mój numer był. Niby bo czasem i 36 okazują się za duże. Tak to jest jak się ma stópki chiński;) Stworzone dla fetyszystów ;) Już nie wspominając o wysokim podbiciu... I przykładowo jeśli nr 36 jest za duży na długość a jakimś cudem jest numer mniejszy to do mniejszego nie wejdę bo mnie przytrzymuje to podbicie;) I co się dziwić że nie lubię zakupów ;) Ale tak czy siak wróce w poniedziałek do tego sklepu i przymierze te strzewiki a nóż widelec... ;) 

A i wszystkiego co najlepsze w dniu dziecka dla Was Bachorki ;)